„Rozumiem więcej, niż potrafię powiedzieć.” – Jeśli kiedykolwiek uczyłeś się hiszpańskiego, istnieje spora szansa, że choć raz pomyślałeś właśnie coś takiego. Pomyśl, może było to podczas wakacji w Hiszpanii? Siedzisz w restauracji, przeglądasz menu i orientujesz się, że rozumiesz całkiem sporo. Wiesz, co chcesz zamówić, potrafisz odczytać nazwy dań. Wyłapujesz też pojedyncze słowa z rozmów przy sąsiednich stolikach. Po chwili podchodzi do Ciebie kelner, zadaje proste pytanie…i nagle wszystko znika. Słowa, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się znajome, rozpływają się gdzieś w głowie. Zaczynasz tłumaczyć sobie zdanie z polskiego na hiszpański, zastanawiasz się nad końcówkami. Aż w końcu po kilku sekundach odpowiadasz jednym słowem albo przechodzisz na angielski. Nie martw się, bo to doświadczenie zna zaskakująco wiele osób.
Podobnie wygląda rozmowa przez telefon, spotkanie z hiszpańskojęzycznym znajomym czy nawet zwykłe ćwiczenia na kursie. Najbardziej zaskakuje mnie jednak coś innego. Większość osób, które mają taki problem, wcale nie zaczyna od zera. One już kiedyś uczyły się języka. Często przez kilka lat. Dlaczego więc nadal nie czują się swobodnie w rozmowie?
Przez lata uczono nas języka, ale nie komunikacji
Kiedy rozmawiam z osobami, które zapisują się na zajęcia, bardzo często słyszę podobne historie.
„Miałam hiszpański na studiach.”
„Próbowałem uczyć się samodzielnie.”
„Przeszedłem kilka kursów online.”
„Przerobiłam mnóstwo materiałów.”
A kiedy pytam, ile czasu poświęcali na rzeczywiste rozmowy po hiszpańsku, zwykle zapada chwila ciszy. Prawda jest taka, że większość z nas przez lata uczyła się języka w sposób, który nie przypomina prawdziwej komunikacji. Były to słówka do zapamiętania, ćwiczenia gramatyczne, testy i zadania – często nawet z całkiem dobrymi wynikami.
Tylko że język służy do ROZMOWY, a nie rozwiązywania testów. To trochę tak, jakby ktoś przez kilka lat czytał książki o jeździe na rowerze, oglądał filmy instruktażowe i analizował budowę przerzutek, ale nigdy nie wsiadł na rower. Czy zdobył wiedzę? Oczywiście. Czy potrafi jeździć? To już zupełnie inne pytanie. Dokładnie tak samo wygląda sytuacja wielu osób uczących się języków. Posiadają sporą wiedzę, ale brakuje im praktyki.
Największą przeszkodą nie jest brak słówek. Jest strach przed błędem
To jeden z najbardziej zaskakujących momentów w mojej pracy jako nauczyciela. Osoba mówi, że nie potrafi rozmawiać po hiszpańsku, a po chwili okazuje się, że zna mnóstwo słów, rozumie teksty i potrafi zbudować zdania. Tylko że mimo to, nie chce mówić, bo BOI SIĘ POPEŁNIĆ BŁĄD. Niektórzy chcą najpierw ułożyć całe zdanie w głowie. Sprawdzić, czy wszystko jest poprawne. Upewnić się, że nie pomylą czasu, rodzaju albo końcówki. Brzmi to całkiem rozsądnie, ale problem polega na tym, że rozmowa nie daje nam tyle czasu. W prawdziwej sytuacji trzeba reagować tu i teraz, użyć prostszego słowa czy powiedzieć coś niedoskonale. W komunikacji liczy się przede wszystkim to, czy druga osoba rozumie, co chcemy przekazać. Hiszpan nie będzie analizował każdego Twojego zdania, on po prostu będzie chciał z Tobą porozmawiać.
Dlaczego niektórzy zaczynają mówić już po kilku miesiącach?
To pytanie pojawia się regularnie. Jak to możliwe, że ktoś uczy się krócej, a mówi swobodniej niż osoba, która miała wcześniej kontakt z językiem? Odpowiedź zwykle jest bardzo prosta – Taka osoba od początku skupiała się na mówieniu, bez zakładania, że jej język musi być perfekcyjny. Wielu osobom wydaje się, że najpierw trzeba nauczyć się wszystkiego, a dopiero później zacząć mówić. Tyle że ten moment nigdy nie nadchodzi, bo zawsze znajdzie się nowe słowo do poznania, kolejna konstrukcja gramatyczna czy następny czasownik.
Osoby, które robią największe postępy, zwykle pozwalają sobie mówić od samego początku, nawet jeśli popełniają błędy czy brakuje im słów. Takie momenty sprawiają, że język hiszpański staje się żywy!
Kiedy hiszpański przestaje być przedmiotem, a staje się narzędziem
Jest taki moment, który bardzo lubię obserwować, mimo, że nie ma w nim nic spektakularnego.Nikt nie wygłasza perfekcyjnego przemówienia po hiszpańsku.Po prostu pewnego dnia kursant przestaje myśleć o każdym słowie osobno i zaczyna skupiać się na tym, co faktycznie chce powiedzieć. Niby subtelna zmiana, ale dzięki temu hiszpański przestaje być zbiorem zasad i wyjątków, a zaczyna być sposobem komunikacji.
Nagle można opowiedzieć o swoim dniu, zamówić jedzenie, zapytać o drogę czy napisać smsa albo porozmawiać podczas podróży. To dla takich momentów większość osób zapisuje się na kurs.
Być może pamiętasz więcej, niż Ci się wydaje
Jeżeli kiedyś uczyłeś się hiszpańskiego, ale dziś masz wrażenie, że wszystko wyleciało Ci z głowy, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Bardzo często to nie wiedza znika jako pierwsza, tylko PEWNOŚĆ SIEBIE! Po kilku latach bez kontaktu z językiem łatwo dojść do wniosku, że trzeba zaczynać od początku. Tymczasem po kilku zajęciach okazuje się, że wiele rzeczy nadal gdzieś jest. Słowa wracają szybciej, niż się spodziewaliśmy, a konstrukcje zaczynają brzmieć znajomo. Najtrudniejszy bywa nie sam język, ale przełamanie przekonania: “nie dam rady”
Jeśli rozważasz kurs hiszpańskiego w Jaśle lub kurs hiszpańskiego w Dębicy, nie zastanawiaj się, czy jesteś wystarczająco dobry, żeby zacząć. Pomyśl raczej, gdzie chciałbyś być za kilka miesięcy.
A może wreszcie chcesz poczuć, że potrafisz swobodnie powiedzieć kilka zdań po hiszpańsku bez stresu i analizowania każdego słowa?
W La Sonrisa codziennie spotykam osoby, które przychodzą z podobnymi obawami. Dlatego tak dużą uwagę przykładamy do rozmowy, naturalnej komunikacji i atmosfery, w której można popełniać błędy bez poczucia, że jest się ocenianym. Nauka hiszpańskiego dla dorosłych wygląda najlepiej wtedy, gdy przestajemy traktować język jak egzamin, a zaczynamy używać go jak narzędzia do poznawania ludzi, podróżowania i otwierania się na świat.
Chcesz sprawdzić, ile hiszpańskiego naprawdę pamiętasz?
Zapraszam do La Sonrisa – szkoły języka hiszpańskiego w Jaśle i Dębicy. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię hiszpański dla początkujących, czy wracasz do nauki po kilku latach przerwy, najważniejszy jest pierwszy krok. Napisz do mnie, a pomogę dobrać odpowiednią grupę, byś z uśmiechem rozpoczął swoją hiszpańską przygodę!

