Gdy po polsku słyszymy słowo „rozkaz”, od razu pojawia się napięcie. Ktoś każe. Ktoś narzuca. Ktoś mówi z góry. A po hiszpańsku? Ten sam tryb gramatyczny bardzo często nie rozkazuje. On opiekuje się rozmową, bo w hiszpańskim tryb rozkazujący to nie władza. To bliskość, troska i relacja.
Hiszpański rozkaz, który wcale nie brzmi ostro
Hiszpanie używają trybu rozkazującego codziennie. W domu. Na ulicy. W rozmowach z bliskimi. I bardzo często robią to z czułością. To dlatego wiele hiszpańskich „poleceń” brzmi miękko, naturalnie i… serdecznie.
„Ven aquí” – chodź tu (ale naprawdę: chodź bliżej)
Po polsku może brzmieć sztywno. Po hiszpańsku bardzo często znaczy:
👉 podejdź
👉 bądź bliżej
👉 chcę Ci coś powiedzieć
👉 chodź, jesteś tu potrzebny/a
Używane do dzieci, partnera, przyjaciela
To nie rozkaz. To zaproszenie.
„Cuídate” – dbaj o siebie, uważaj na siebie
To jedno z najczęściej używanych hiszpańskich „poleceń”. I jedno z najbardziej czułych.
Słyszysz je na pożegnanie, w wiadomościach czy po rozmowie.
Znaczy:
👉 martwię się
👉 jesteś dla mnie ważny/a
👉 pamiętaj o sobie
To troska zamknięta w jednym słowie.
„Espera” – poczekaj
W hiszpańskim to bardzo neutralne słowo. Nie pogania. Nie podnosi głosu. Często brzmi jak:
👉 dajmy sobie chwilę
👉 jeszcze moment
👉 nie musimy się spieszyć
Bardziej reguluje tempo rozmowy niż kimkolwiek rządzi.
Inne hiszpańskie „rozkazy”, które są bardzo ludzkie to:
Mira – zobacz, spójrz (często jako wstęp do opowieści)
Oye – słuchaj
Dime – powiedz mi, słucham
Descansa – odpocznij
To są słowa, które prowadzą rozmowę, a nie ją dominują.
Dlaczego po hiszpańsku to brzmi inaczej?
Bo hiszpański jest językiem relacyjnym, emocjonalnym i opartym na kontakcie. Tryb rozkazujący nie jest tu narzędziem kontroli. Jest narzędziem bycia razem w rozmowie.
Hiszpański, który uczy też komunikacji
Ucząc się takich zdań jak:
Ven aquí
Cuídate
Espera
uczysz się nie tylko języka. Uczysz się innego stylu mówienia do ludzi.
Mniej presji. Więcej uważności. Więcej relacji. I dokładnie taki hiszpański jest w La Sonrisa 💛

