W Polsce wystarczy powiedzieć „piątek 13”, a wiele osób od razu się uśmiecha albo… odruchowo sprawdza kalendarz. To jeden z tych dni, który od lat obrósł w historie o pechu, niefortunnych zbiegach okoliczności i dziwnych przypadkach. Ale gdybyś w tym dniu powiedział o tym Hiszpanowi, prawdopodobnie wzruszyłby jedynie ramionami, bo w Hiszpanii za pechowy dzień uważa się… wtorek trzynastego.
Tak, dobrze czytasz.
Dlaczego w Hiszpanii pechowy jest wtorek trzynastego?
W kulturze hiszpańskiej istnieje stare powiedzenie:
“En martes, ni te cases ni te embarques.” czyli w wolnym tłumaczeniu:
„We wtorek nie bierz ślubu ani nie wyruszaj w podróż.”
To zdanie można usłyszeć do dziś, czasem pół żartem, pół serio. Skąd jednak wziął się akurat wtorek? Klucz kryje się w samym słowie.
Po hiszpańsku wtorek to „martes”, a jego nazwa pochodzi od Marte, czyli planety Mars.
Mars w mitologii rzymskiej był bogiem wojny, konfliktów i chaosu. Nic więc dziwnego, że dzień kojarzony z jego imieniem nie budził najlepszych skojarzeń. Z biegiem czasu powstało przekonanie, że wtorek może przynosić trudne wydarzenia, a liczba 13 tylko wzmocniła ten efekt.
Czy Hiszpanie naprawdę wierzą we wtorek 13-go?
Jak w wielu krajach, dziś traktuje się to raczej z przymrużeniem oka. Jedni w ogóle o tym nie myślą, inni dla świętego spokoju unikają w tym dniu ważnych decyzji. Sam przesąd jest częścią kultury i języka i właśnie dlatego jest świetnym tematem do nauki. W końcu języka nie uczymy się tylko z podręczników ale też przez ciekawostki, historie i takie drobne kulturowe detale.
Słowa o szczęściu i pechu po hiszpańsku
Skoro już jesteśmy przy przesądach, warto poznać bardzo przydatne wyrażenia:
mala suerte – pech
suerte – szczęście
la superstición – przesąd
el gato negro – czarny kot
el espejo roto – stłuczone lustro
derramar la sal – rozsypać sól
la escalera – drabina
el martes trece – wtorek trzynastego
la mala energía – zła energia
el amuleto – amulet
el trébol de cuatro hojas – czterolistna koniczyna
¡Qué mala suerte!
„Ale pech!”
¡Buena suerte!
„Powodzenia!”
Przesądy to też część języka
Czasem ktoś pyta na zajęciach: „Po co mi takie ciekawostki?” A odpowiedź jest prosta. Gdy poznajesz język razem z kulturą, zaczynasz go rozumieć, a nie tylko tłumaczyć słowa. Dowiadujesz się, w jaki sposób Hiszpanie mówią pewne rzeczy i czemu wtorek może być dla nich bardziej podejrzany niż piątek. To właśnie te drobiazgi sprawiają, że język zaczyna żyć.
A skoro już mówimy o przesądach…
Zamiast zastanawiać się, czy piątek trzynastego przyniesie pecha, możesz zrobić coś dużo ciekawszego. Naucz się kilku nowych słów po hiszpańsku! Jeśli lubisz takie językowe ciekawostki i chcesz uczyć się hiszpańskiego w sposób naturalny, zapraszamy do Szkoły Języka Hiszpańskiego La Sonrisa w Jaśle i Dębicy.
Na zajęciach rozmawiamy nie tylko o gramatyce, ale też o kulturze, zwyczajach i historiach, które sprawiają, że język przestaje być „materiałem do nauki”, a zaczyna być czymś żywym. Może właśnie od takiej ciekawostki zacznie się Twoja przygoda z nauką hiszpańskiego
Jeśli boisz się PIĄTKU TRZYNASTEGO, to w Hiszpanii… możesz spać spokojnie.

